Uciszyć Palestynę – jak media społecznościowe cenzurują okupację

Silencing Palestine - how social media is censoring the occupation
Źródło: Wikipedia Commons

Na przestrzeni ostatnich tygodni byliśmy świadkami serii agresji na terenie okupowanej Palestyny. Dyskryminowani, atakowani przez policję i przesiedlani Palestyńczycy nie otrzymują jednak żadnego międzynarodowego wsparcia. Co więcej, ich sprawa jest cenzurowana w mediach społecznościowych.

Relacje na linii Izrael-Palestyna są kwestią wyjątkowo złożoną i z pewnością nie podejmuje się w tym tekście nakreślenia historii ponad stuletniego konfliktu, a tym bardziej wskazywania jego politycznego i ekonomicznego zaplecza. Choć zachęcam do zapoznania się z historią dotyczącą ekspansji Izraela w regionie, na potrzeby opisywanej przeze mnie sprawy chciałbym skupić się na kilku wydarzeniach ostatnich dni, które zapoczątkowały nowy etap okupacji Palestyny.

21 kwietnia jest tradycyjnie uznawany za początek ramadanu – w kalendarzu muzułmańskim uznawanym za święty miesiąc, w którym od świtu do zmierzchu praktykuje się post. W tym okresie po zachodzie słońca muzułmanie spotykają się na wspólne posiłki i modlitwę.

Na początku tegorocznego ramadanu, izraelska policja zwiększyła liczbę patroli w Jerozolimie, szczególnie w okolicy Bramy Damasceńskiej – popularnego miejsca spotkań w trakcie świętego miesiąca. Przez społeczność muzułmańską zostało to odebrano jako prowokacja i doprowadziło do serii starć z policją.

Kolejnym zarzewiem obecnych starć stała się sprawa mieszkańców dzielnicy Szejk Dżara. Dotyczy ona eksmisji kilku rodzin palestyńskich, z domów, które mają historycznie należeć do rodzin żydowskich. W tym przypadku Sąd miałby powoływać się na budzące kontrowersje prawo umożliwiające odzyskiwanie domów należących do rodzin żydowskich przed 1948 rokiem. To jednak nie jedyny przypadek wysiedlania Palestyńczyków, dodatkowo wspieranych przez prawicowe ugrupowania w Izraelu, które stale nawołują do czystek etnicznych w regionie.

Resztę artykułu znajdziesz pod postem.

Kolejną przyczyną napięć stało się wtargnięcie izraelskiej policji do meczetu Al Aksa, w którym ponad 300 osób zostało rannych. Sprowokowało to reakcję Hamasu – fundamentalistycznej organizacji muzułmańskiej, przez wielu przedstawicieli polityki międzynarodowej (w tym Unię Europejską) uznawanej za ugrupowanie terrorystyczne, która de facto sprawuje rządy w Strefie Gazy. W odpowiedzi na Izraelski atak na świątynię, Hamas wystrzelił rakiety w kierunku Izraela, które zostały jednak zneutralizowane przez izraelski system antyrakietowy – Żelazną Kopułę. W odpowiedzi Izrael wystrzelił rakiety w Strefę Gazy, które zabiły 35 osób, w tym 12 dzieci.

Wielu aktywistów na całym świecie starało się w ostatnim czasie nagłaśniać tę sprawę, publikując treści śledzące agresję towarzyszącą izraelskiej okupacji. Ich publikacje były jednak wielokrotnie usuwane, czego uzasadnieniem miało być łamanie zasad użytkowania aplikacji.

Resztę artykułu znajdziesz pod postem.

Na sprawę zwróciła uwagę grupa 7amleh – arabska organizacja non-profit badająca funkcjonowanie mediów społecznościowych. Według ich doniesień posty związane ze sprawą dzielnicy Szejk Dżara były usuwane zarówno na Instagramie jak i na Twitterze. Do sprawy odniósł się Instagram, uzasadniając sytuację błędami systemu, zaznaczając, że nie było to związane z żadnymi konkretnymi tematami.

Resztę artykułu znajdziesz pod postem.

Aktywiści zwracają jednak uwagę, że proces usuwania treści i blokowania kont nie jest w najmniejszym stopniu transparentny, co może prowadzić do daleko posuniętych nadużyć.

W opublikowanym niedawno raporcie dotyczącym funkcjonowania tematu Palestyny w przestrzeni mediów społecznościowych, organizacja 7amleh zwróciła uwagę na współpracę służb bezpieczeństwa Izraela z Facebookiem (w którego skład wchodzi również Instagram i WhatsApp) i Twitterem. Ta prowadzi do cenzurowania treści poświęconych agresji towarzyszącej izraelskiej okupacji. Raport zwraca również uwagę na postępujące łamanie prawa do prywatności w social mediach przez władze w Izraelu.

Jak możecie pomóc Palestyńczykom? Po pierwsze warto poznać historię, która stoi za współczesnymi wydarzeniami. Obecnie coraz częściej spotyka się nawoływania do zmian na stricte językowym poziomie. Przykładem może być zastąpienie określenia “starcia” czy “konflikt”, słowami takimi jak “okupacja” czy “agresja”. Odnośnie bezpośrednich form pomocy zachęcamy do wsparcia finansowego takich organizacji jak IMEU, która zapewnia dostęp do niezależnych treści związanych z sytuacją w regionie, czy Human Concern, która zapewnia wsparcie medyczne, schronienie, pomoc w naprawie mieszkań w Strefie Gazy i nie tylko.