To też nasz kraj – rozmawiamy o Zorientowanym Krakowie i o tym jak mówić o grupach mniejszościowych w Polsce

To też nasz kraj – rozmawiamy o Zorganizowanym Krakowie i o tym jak mówić o grupach mniejszościowych w Polsce

O tym jak mówić o sytuacji grup mniejszościowych oraz osób nieheteronormatywnych w Polsce, rozmawiamy z Krzysztofem Skwarą – twórcą platformy Zorientowany Kraków. 

Wiktor Knowski – Dla kogo jest przeznaczony Zorientowany Kraków?

Krzysztof Skwara – Zorientowany Kraków to oddolna inicjatywa społeczna, adresowana do osób queerowych, ich przyjaciół i rodzin.  Działa w formie bazy danych dotyczących miejsc i inicjatyw działających na terenie Krakowa i okolic, które są przyjazne społeczności LGBT+. Współpracujemy zarówno z empatycznymi psychiatrami i terapeutami, jak również z inicjatywami takimi jak Tranzycja czy My, rodzice, które wychodzą naprzeciw konkretnym problemom społeczności.

Wiemy jak obecnie wygląda sytuacja osób homoseksualnych i transseksualnych w Polsce. Zdajemy sobie sprawę z realiów politycznych i prawnych. Akcje związane ze Zorientowanym Krakowem starają się przeciwdziałać realnym problemom społeczności LGBT+. Osoby homoseksualne chorujące na depresję, która często może być związana z brakiem akceptacji czy lękiem mniejszościowym, często boją się zwrócić o pomoc. Mogą obawiać się konfrontacji z psychologiem, który jest np. zorientowany katolicko-chrześcijańsko. Moja strona pozwala szybko przejść przez procedurę, która prowadzi do zaufanych i empatycznych lekarzy.

Zależało mi również na stworzeniu platformy, która powołując się na aktualne dane pokaże jak wiele ciekawych inicjatyw można znaleźć w Krakowie. Cały projekt został zrealizowany w ramach programy Humanity in Action, który od lat zajmuje się walką o prawa człowieka.

Co to za program?

Humanity in Action to coś na kształt letniej akademii praw człowieka. Na początku należy zgłosić swój action project, będący zarysem projektu społecznego, który chce się zrealizować. Potem opracowuje się go w trakcie miesięcznego kursu. To okazja do rozmowy ze specjalistami z różnych dziedzin, w tym z ludźmi z marketingu. Przykładowo dowiadujemy się jaki sposób prowadzenia kampanii będzie adekwatny i efektywny dla danego projektu.

W 2019 Humanity in Action prowadziło szkolenia w Warszawie, Sarajewie, Atlancie i w Berlinie. Sam wybrałem Warszawę, ponieważ tamtejszy program oferował pogłębioną analizę sytuacji społecznej i ekonomicznej Polski, ale gościliśmy również aktywistów z innych krajów zaangażowanych w działanie programu. Kontakt z młodymi, zaangażowanymi osobami z całego świata to wyjątkowa okazja do wymiany doświadczeniami. Każdy z nas potem wraca do swojego kraju i swojej lokalnej społeczności, gdzie na podstawie zdobytej wiedzy przeprowadza własną inicjatywę.

To oczywiście nie jest zawsze związane z działalnością na rzecz społeczności LGBT+. Mówimy też o prawach osób z niepełnosprawnościami czy innych grup mniejszościowych. Humanity in action ma bardzo szeroki program i stara się mówić o wszystkich wykluczonych.

Jednak zorganizowana przez Ciebie inicjatywa stara się zwracać uwagę na takie kwestie jak niepełnosprawność czy choroby psychiczne jedynie w ramach społeczności LGBT+. Dlaczego?

88% wyoutowanych nastolatków LGBT+ nie jest akceptowanych przez swoich ojców, 70% nastolatków LGBT+ ma myśli samobójcze. I nic dziwnego. Wiele młodych osób jest stale wystawionych na negatywny przekaz, przedstawiający daną wizję świata, rodziny, religii, która ich nie uwzględnia. Dlatego uważam, że osoby queerowe w Polsce są wyjątkowo narażone na problemy psychiczne, a dodatkowo mogą mieć trudności ze znalezieniem pomocy. Szczególnie ciężko jest ją znaleźć w mniejszych miastach. W Polsce powinno się o tych problemach mówić więcej. W ten sposób będziemy mogli je łatwiej i konkretniej diagnozować.

Ale nie chcemy przy tym prowadzić gettoizacji. Nie chcemy wprowadzać rozgraniczenia na „nasze” usługi czy „naszych” specjalistów. Zależy nam raczej na zwróceniu uwagi na rzeczywistość społeczności. Ten temat powinien mieć miejsce w przestrzeni publicznej  – są ludzie homoseksualni, są ludzie queerowi, chcą mieć rodziny, być w związkach, które chcą formalizować, niektórzy z nich mają dzieci, niektórzy nie. Normalizując te zagadnienia, moglibyśmy razem przejść do rozwiązywania innych, naglących problemów.

Czy Kraków różni się w podejściu do osób LGBT od innych miast w Polsce?

Myślę, że Kraków zaczyna rozumieć jakiego wsparcia wymaga ta społeczność. Powstaje coraz więcej powiązanych z nią inicjatyw. Sam się zdziwiłem jak wiele można ich znaleźć w Krakowie. To tutaj powstał Hostel interwencyjny czy Centrum Równości DOM EQ, takie miejsca rzeczywiście zaczynają się pojawiać.

Trochę inaczej wyglądają działania samego miasta. W tym przypadku często kończy się na gestach czysto symbolicznych. Czasem podświetlenie Tauron Areny na tęczowo czy napisanie na Facebooku, że Kraków jest miastem otwartym to za mało. Myślę, że należy wtedy zadać pytanie jakie pieniądze są faktycznie wydawane na walkę z dyskryminacją.

Czy fundacje i organizacje, które współpracują z Tobą w ramach Zorientowanego Krakowa, stanowią alternatywę dla programów państwowych, czy są raczej odpowiedzią na ich brak?

Na mojej stronie znajdują się również publiczne inicjatywy, działające z pieniędzy podatników. Kraków powoli zaczyna sobie zdawać sprawę z tego jak wiele osób wymaga wsparcia psychologicznego i terapeutycznego. Ta pomoc jest szczególnie potrzebna w dobie pandemii. W takich miejscach można ją otrzymać, jednak nie muszą być one związane bezpośrednio ze społecznością LGBT+.

Jaki wpływ miała Pandemia na powstawanie Zorganizowanego Krakowa?

Sam muszę przyznać, że bardzo się cieszę z możliwości jakie daje nam przeniesienie wszystkiego do Internetu. Często umożliwia to dostęp do bardzo wartościowych treści z dowolnego miejsca, za darmo.

Na takiej właśnie zasadzie powstał Zorientowany Kraków, więc można powiedzieć, że powstał na fali digitalizacji.

Tak wygląda nasza rzeczywistość teraz, ale nie powinniśmy ulegać złudzeniu jej temporalności. Należy zakładać, że ze względu na kolejne wyzwania przyszłości, ten scenariusz będzie się powtarzał. Dlatego tak ważne jest tworzenie lokalnej siatki połączeń, co również stara się robić Zorientowany Kraków.  

Jak będzie wyglądała przyszłość ZK?

Planujemy kolejne spotkania z ludźmi tworzącymi inicjatywy w Krakowie. Będziemy dalej się zastanawiali jakim inicjatywom możemy pomóc i jakie akcje moglibyśmy zorganizować.

Prywatnie jesteś religioznawcą. Jestem ciekaw jak to oddziałuje na Twój odbiór sytuacji w naszym kraju. Osoby nieheteronormatywne często są bowiem przedstawiane jako wrogowie tradycji, niejednokrotnie przez najważniejszych przedstawicieli władzy. Jak twoje wykształcenie wpływa na interpretacje tej narracji?

Religia katolicka w dużej mierze petryfikuje anachroniczne wzorce zachowań, które nie przystają do XXI wieku, jak chociażby sprowadzanie modelu rodziny do Rodziny Świętej. Oczywiście zdaję sobie sprawę z tego, że są na świecie mniejszości katolickie, które mają zupełnie inną recepcję Pisma Świętego, ale należy pamiętać, że w Polsce u władzy są katoliccy fundamentaliści.

Sam czuje się chrześcijaninem, ale z obrzydzeniem patrzę na działania hierarchów katolickich w Polsce. Dlatego też odszedłem z kościoła.

Bardzo często w dyskursie publicznym pojawia się obecnie pytanie kim jest Polak? Taka narracja faktycznie skłania do refleksji nad kwestią naszej tożsamości i nad tym co ją faktycznie spaja. Jeżeli duża część osób z naszego pokolenia odejdzie z kościoła, czy załamaniu ulegnie wizja Polaka-katolika? Kim wtedy będziemy? Co nas będzie dalej spajać?

Dlaczego Twoim zdaniem to społeczność LGBT+ jest obecnie na celowniku władzy?

Bo są łatwym celem. Tego samego doświadczyliśmy na początku kryzysu uchodźczego – wtedy to imigranci stanowili łatwy cel dla narracji władzy. Łatwo powiedzieć, że przyniosą choroby, że są niebezpieczni. Znamienne jest to jak duży medialnie był to wówczas temat, względem liczby faktycznie przyjętych uchodźców. To jest cyniczne wykorzystanie mniejszości, w celu zespojenia elektoratu. Musi zostać określony wróg, przeciw któremu miałby się on jednoczyć. Raz będą nim cudzoziemcy, innym razem osoby LGBT+.

Jednak taka narracja przez wielu jest odczytywana jako przyzwolenie na przemoc. Skoro wróg jest u bram, należy działać. Stąd powstanie takich grup jak Brygady Narodowe – bojówek, które szerzą jedynie przemoc.

Dlatego tak ważne są inicjatywy takie jak Zorganizowany Kraków czy przestrzenie takie jak Hectic. Oprócz podejmowania racjonalnych decyzji przy urnach, musimy przede wszystkim rozmawiać i komunikować się. W ten sposób możemy przedstawiać swoje racje i dbać o swoje prawa. To nie jest walka o specjalne przywileje, my tutaj pracujemy, tutaj odprowadzamy podatki, to jest też nasz kraj.