Strajk Kobiet, BLM, obrona klimatu i protesty w Rosji – co łączy ruchy społeczne ostatnich lat?

Strajk Kobiet, BLM, obrona klimatu i protesty w Rosji – co łączy ruchy społeczne ostatnich lat?
Wikipedia Commons

Jak wskazują statystyki, młodzi coraz chętniej wychodzą na ulicę. Choć w różnych częściach świata, powody obywatelskiego nieposłuszeństwa są odmienne, klucz pozostaje ten sam – młode pokolenie nie zgadza się z ustanowionym przed laty status quo.    

Nie tylko Greta…

To przedział 18-32 stanowił największą grupę wiekową na większości ubiegłorocznych protestów, tych w kraju i za granicą. Dotyczy to zarówno Strajku Kobiet, jak i ruchu Black Lives Matter czy protestów sprzeciwiających się aresztowaniu Aleksieja Nawalnego w Rosji. Ubiegły rok wpisuje się tym samym w tendencję panującą już od kilku lat – młode pokolenie coraz głośniej domaga się zmian.

Ikoną młodego aktywizmu jest z pewnością Greta Thunberg, która w 2019, swoją determinacją i odwagą napędziła rozwój nowego ruchu ekologicznego. Należy jednak pamiętać, kto przetarł dla niej ścieżkę. Wcześniej to aktywistki pokroju Malali Yousafzai, która w wieku 17 lat otrzymała Pokojową Nagrodę Nobla czy Amandy Gorman, rozsławionej po inauguracji Joego Bidena, domagały się uwzględnienia głosu młodego pokolenia w dyskursie publicznym.  

Skąd młodzi na ulicach? 

W wielu miejscach, tak jak w Polsce, pandemia wykorzystywana jest jako pretekst do naruszania praw człowieka. To jednak połowa argumentu. Między decydentami, odpowiedzialnymi za ataki na życie społeczne, a dysydentami, którzy wychodzą na ulicę, często jest 40 lat różnicy. Należy tu zwrócić uwagę na niespotykaną w dziejach ludzkości różnicę wieku, między pokoleniem, które wchodzi na rynek pracy, a tym, które dzierży władzę.

Ludzie nigdy w historii nie żyli tak długo. W 1960 roku (kiedy Organizacja Narodów Zjednoczonych zaczęła prowadzić globalne archiwa) przeciętna długość życia wynosiła ok. 52 lata. Obecnie średnia wynosi ok. 72. W Wielkiej Brytanii podobne archiwa są prowadzone już od połowy XIX wieku. Wtedy przeciętna kobieta dożywała 42 roku życia. W 2016 liczba ta wzrosła do 83.

Ta demograficzna różnica nie jest bez znaczenia. Ludzie u władzy, którzy często przekroczyli 60tkę, wychowywali się w zupełnie innej rzeczywistości, niż ludzie wchodzący obecnie na rynek pracy. Ci wyznają zupełnie inne wartości, mają inne priorytety, inne perspektywy na przyszłość i diametralnie odmienny bagaż kulturowy. Trudno o lepsze warunki dla poważnego konfliktu pokoleniowego. Młodzi ludzie mają obecnie poważny problem w identyfikowaniu się z decydentami.

Tym samym dochodzi do absurdów, w których dwudziestolatkowie nie znają innej władzy, niż partii rządzącej. Za przykład z naszego wschodniego podwórka, może posłużyć Rosja i Białoruś. Zarówno Władimir Putin, jak i Aleksander Łukaszenko, panują nieprzerwanie od ponad 20 lat.

Jak powstało ***** ***?

Tym co ułatwia młodemu pokoleniu organizację, promocję i uczestnictwo w strajku, są na pewno nowe technologie. Wszystkie współczesne demonstracje organizowane są na Facebooku, z Messengera i Telegramu uczestnicy wiedzą gdzie pochód jest w tym momencie, a z Instagrama – kto brał w nim udział. Bez mediów społecznościowych nie powstałby zapewne żaden z wymienionych ruchów społecznych, a już na pewno nie osiągnąłby podobnej skali. Tylko dzięki nim, inspirowany działaniami Thunberg protest, mógł mieć miejsce jednocześnie w 150 krajach.  

O tym kto stanowi większość na protestach, świadczy również ich narracja i estetyka. Większość wymienionych ruchów społecznych posiada bardzo wyraźną symbolikę, emblematy, hasła czy kolory, za które zawsze odpowiedzialne jest młode pokolenie. Nigdy wcześniej nie spotykaliśmy się z równie wyraźną warstwą estetyczną manifestacji, co niewątpliwie wiąże się z koniecznością przystosowania ich do środowiska internetowego.

Podobna jest również krytyka, jaka spotyka wymienione inicjatywy. Oskarżenia o wulgarność nie padały jedynie w kierunku OSK, spotkali się z nimi również uczestnicy pochodów BLM. Z podobnymi wyrzutami spotkała się również Thunberg, której przemówienia porównywane były nawet do nazistowskiej propagandy.