Największa w historii ankieta dotycząca kryzysu klimatycznego

Największa w historii ankieta dotycząca kryzysu klimatycznego
Źródło: Wikipedia Commons

Ponad milion osób uczestniczyło w ankiecie badającej podejście społeczeństwa do zmian klimatycznych. Wyniki udowadniają zaangażowanie młodych w walkę ze zmianami klimatu i coraz wyżej stawianą poprzeczkę dla światowych przywódców.

Największe w historii badanie świadomości społecznej i podejścia do kryzysu klimatycznego zostało przeprowadzone w ramach Programu Narodów Zjednoczonych ds. Rozwoju. W ankiecie wzięło udział prawie 1,2 mln osób z 50 krajów. Taka popularność wynika z niekonwencjonalnego sposobu promocji, wykorzystującego reklamy umieszczane w 17 znanych grach na telefon. (Co ciekawe, branża aplikacji gamingowych ma dostęp do 2,7 miliardów osób na świecie. To więcej niż branża filmowa i muzyczna razem wzięte.)

Taka grupa badanych reprezentuje stanowisko 56% populacji powyżej 14 roku życia. To wielka, unikalna i przypadkowa grupa osób, o różnej płci, wieku i wykształceniu. – mówią o badanych autorzy eksperymentu.

64% badanych twierdzi, że zmiany klimatyczne są rzeczywiście kryzysem („emergency”). Przy tym jedynie 10% badanych twierdzi, że światowi przywódcy robią wystarczająco wiele, by jemu przeciwdziałać. Za najbardziej naglące potrzeby w walce o dobro planety, ankietowani uznali ochronę lasów i terenu (54%) i rozwój energii odnawialnej (53%). Badanie ujawniło również związek między wykształceniem a uznawaniem zmian klimatycznych za realne zagrożenie. Uczestnicy o wyższym wykształceniu znacznie częściej dostrzegali potrzebę działania i to niezależnie od ich statusu majątkowego.

Badanie, jeżeli zostanie dostrzeżone przez przedstawicieli rządów, może okazać się bardzo istotne dla wprowadzenia zielonych rozwiązań. Jest to dodatkowo ważne dla państw, które dołączyły do Porozumienia Paryskiego.

Przypomnijmy – Porozumienie Paryskie jest pierwszym w historii uniwersalnym, prawnie wiążącym porozumieniem w dziedzinie klimatu. Rządy zobowiązały się do utrzymanie wzrostu średniej temperatury na świecie znacznie niższego niż 2°C względem stanu sprzed epoki przemysłowej oraz do ograniczenia emisji gazów cieplarnianych o 40% do 2030 roku. Prezydent Joe Biden, w pierwszym dniu w Białym Domu, podjął decyzję o dołączeniu do porozumienia przez Stany Zjednoczone.