Kto zadecyduje o kolejności postów na Instagramie?

Kto zadecyduje o kolejności postów na Instagramie?

Po pięciu latach tyranii algorytmu, możemy mieć szansę na powrót do normalności.

W 2016 roku Instagram, będący już od 4 lat częścią Facebooka, ogłosił koniec chronologicznej kolejności wyświetlania postów. W praktyce oznaczało to początek panowania algorytmu, który od teraz miał wybierać które posty zobaczysz, a które znikną w odmętach internetu. Chronologiczna tablica uniemożliwia użytkownikom zobaczenie wszystkich postów, nie mówiąc o tych, na którym faktycznie im zależy. – komentował decyzję Adam Mosseri – obecny szef Instagrama, który wówczas pełnił funkcję vice-prezydenta ds. produktu Facebooka.

Jednak skąd Mosseri wie na jakich postach mi zależy? Jakie przyjął kryterium selekcji treści na portalu? Tutaj na scenę wkracza Engagement-based ranking (ranking oparty na zaangażowaniu). To bowiem reakcje użytkowników decydują o kolejności wyświetlanych postów – te treści, które otrzymają najwięcej polubień, udostępnień, komentarzy czy zapisów, znajdą się zarówno najwyżej na twojej tablicy, jak również zobaczysz je jako pierwsze w Stories. Choć władze Facebooka twierdzą, że w ten sposób przyznają pierwszeństwo treściom pochodzącym od przyjaciół i rodziny, rzeczywistość okazuje się zgoła inna.

To Frances Haugen najgłośniej i najskuteczniej zwróciła uwagę świata na rolę chronologicznej tablicy. Hagen, niegdyś pracująca dla Facebooka, ujawniła serię dokumentów dotyczących propagowania mowy nienawiści na portalach, zdrowia psychicznego młodych użytkowników Instagrama, a nawet ujawniające proceder handlu ludźmi na Facebooku. Według jej zeznań przed Kongresem, algorytm wprowadzony na Instagramie i Facebooku przyczynia się do szerzenia dezinformacji oraz promuje agresywne treści.

Wyjątkowe zeznania sygnalistki zatrzęsły w posadach największego konglomeratu mediów społecznościowych. Niektórzy uznawali nawet zmianę nazwy Facebooka na Meta, za efekt działań Haugen. Choć ta hipoteza pozostanie nieudowodniona, pewne jest, że ostatnie informacje od władz Instagrama stanowią bezpośrednią reakcję na aferę nazywaną The Facebook Files. Według doniesień chronologiczna tablica ma wrócić na portal już na początku przyszłego roku. Nie będzie to jednak dotyczyło wszystkich użytkowników.

Sami będziemy mogli zadecydować o tym, czy wolimy korzystać z chronologicznej tablicy, czy przygotowanej nam przez algorytm. Dodatkowo będziemy mięli możliwość wybrania grupy bliskich znajomych, których posty będą wyświetlały się w pierwszej kolejności na naszym feedzie.

Choć przez Instagrama propozycja zmian malowana jest jako oddanie władzy w ręce ludzi, ponownie powinniśmy na to patrzeć z przymrużeniem oka. Krytyka z jaką spotkało się obecne Meta, wymaga zdecydowanie poważniejszych kroków. Haugen uświadomiła nam, jakie ryzyko niesie ze sobą samostanowienie mediów społecznościowych, oraz że receptą na ich nadużycia jest właśnie powrót do chronologicznej tablicy. Dzięki temu nie tylko przestałyby być faworyzowane nieprawdziwe i agresywne treści.

Chronologiczny feed to również koniec shadowbanningu, rozumianego jako ukrywanie postów konkretnych użytkowników przez algorytm. Odejście od “pierwszeństwa zaangażowania” wpłynęłoby również na samopoczucie użytkowników, którzy nie byliby bombardowani treściami o największym współczynniku polubień. Chronologiczny feed byłby, jak to nazwała Haugen, “społecznie kontrolowany” tzn. dostarczałby bardziej naturalnych i rzeczywistych treści. Dodatkowo, obecnie za każdym razem gdy otworzysz aplikację Facebooka czy Instagrama, zobaczysz na niej posty w odmiennej kolejności, co tworzy wrażenie oglądania czegoś nowego. Przez to spędzasz tyle czasu na Instagramie. Powrót do chronologicznej tablicy sprawiłby, że spędzalibyśmy mniej czasu w aplikacji.

Rozwiązanie wydaje się więc oczywiste – narzućmy Meta przywrócenie chronologicznego feedu. Jednak nim uda się tego dokonać, Kongres Stanów Zjednoczonych musi stoczyć walkę z Sekcją 230 (Section 230) – zapisowi prawnemu, wedle któremu wszelkie portale komunikacyjne, wliczając w to media społecznościowe, same będą odpowiedzialne za moderowanie zamieszczanych w nich treści.