Category is: We’re all born naked and the rest is drag

Category is: We’re all born naked and the rest is drag
Grafika: Halina Nowocień

To nie Cardi B wymyśliła okurrr, a Kim Kardashian nie odkryła konturowania!

Rozwinięta w podziemiu kultura drag, mimo swojej niedostępności, stała się źródłem inspiracji dla wielu elementów obecnych w mainstreamie. W stosunku do tego, ile jest z niej czerpane, nie dostaje wystarczającego uznania. Warto wiedzieć, które powiedzenia, makijażowe triki czy kultowe układy taneczne jej zawdzięczamy.

Autorstwo okurrrr błędnie przypisywane jest Cardi B, która chciała nawet opatentować wyrażenie. W rzeczywistości powstało za kulisami musicalu Legally Blonde w 2007 roku, a pierwszy raz spopularyzowała je Laganja Estranja w szóstym sezonie Drag Race’u siedem lat później. Nadużywając tego powiedzonka razem z yas gawd, irytowała tym zarówno pozostałe uczestniczki programu, jak i jurorów zarzucających jej nienaturalność.

Body-ody-ody pojawiało się na przestrzeni lat wiele razy w RPDR jako komplement odnośnie do figur drag queens i szczególnie kojarzone jest z Alyssą Edwards. Megan Thee Stallion mniej lub bardziej świadomie nawiązała do tego w popularnej obecnie na Tiktoku piosence. Drag culture z pewnością nie jest jej obca, skoro w tym samym kawałku jedną ze zwrotek rozpoczyna wers “The category is body, look at the way it’s sittin’”.

Z dragu wywodzą się slangowe powiedzenia takie jak spill the tea sis, werk it czy szczególnie lubiane przez gen Z yasss queen. Zawdzięczają swoją obecność w mainstreamie programowi RuPaul’s Drag Race. To ostatnie, pierwszy raz zostało udokumentowane w kultowym już filmie Paris is burning. Z kolei Not today, satan –  wyrażenie używane przez millenialsów, generację Z, celebrytów i polityków na Twitterze, zawdzięczamy Biance del Rio – jednej z najbardziej lubianej drag queen na świecie. Wiele z jej innych tekstów weszło na stałe do młodzieżowego języka, a pochodząca z Warszawy Martyna, przedstawicielka berlińskiej sceny techno znana jako VTSS, w utworze Versatility zasamplowała fragment wypowiedzi zwyciężczyni sezonu z 2014 roku. 

Sztuka makijażu rozwija się dynamicznie od ostatniej dekady między innymi za sprawą Kardashianek czy popularnych youtubowych twórców, dzięki czemu coraz więcej osób próbuje swoich sił z kolorowymi kosmetykami. Ze śmiechem patrzymy na wyrwane brwi Gwen Stefani sprzed dwudziestu lat, a w rozmowach wyrażamy zadowolenie, że żyjemy w czasach, kiedy z pomocą bronzera, rozświetlacza, różu i korektora możemy nie tylko ukryć niedoskonałości i podkreślić atuty, ale właściwie wymodelować swoją twarz wedle upodobań. Contouring, baking, cut crease, obrysowywanie ust – odkrycie tych makijażowych technik przypisywane jest Kim i Kylie, które jeszcze kilka lat temu deklarowały, że węższy niż wcześniej nos czy pełniejsze usta to nie efekt medycyny estetycznej, a zasługa dobrego make-upu. Była makijażystka klanu Kardashianów, Joyce Bonelli, oraz nadal współpracujący z nimi Mario Dedivanovic przyznają, że twarze drag performerów są dla nich wielką inspiracją kiedy malują swoich klientów.

Zafascynowane voguingiem piosenkarki chętnie wykorzystują jego elementy na trasach i w teledyskach. Pierwsza spopularyzowała go oczywiście Madonna wiadomo którą piosenką i występem na VMAs na przełomie lat 80. i 90., ale pojawia się także chociażby w teledysku do Bitch, I’m Madonna z 2015 r. Choreografia Ariany Grande do Be Alright jest jedną z najbardziej charakterystycznych dla artystki i składa się z dość prostych voguingowych ruchów. Rapująca pod housowe beaty Azealia Banks na scenie ma za sobą pozujące tancerki. Ruchy ramionami Beyonce z początku Run the World to jeden z podstawowych kroków vogue old way. Sama wokalistka przyznaje, że jest zafascynowana kulturą drag i gdyby urodziła się mężczyzną, na pewno sama byłaby jej częścią. Ikona LGBTQ, Lady Gaga, nie tylko śpiewa Don’t be a drag just be a queen; zdarza się jej występować jako drag king Jo Calderone. W A Star Is Born zagrała obok Shageli i Willam, znanych uczestniczek RPDR. Niektórzy fani artystki przedstawiają koncepcję, że kreacja artystyczna Gagi, szczególnie ta z początków jej kariery, to właściwie nieoficjalny drag. 

Warto zwracać uwagę na dragowe korzenie tych zjawisk. Bardziej konserwatywna część społeczeństwa, która często nie akceptuje tego rodzaju sztuki, ma szansę zmienić swoje myślenie o dragu. Im większa świadomość otaczających nas artefaktów kultury drag, tym mniej dziwny i egzotyczny się on wydaje. Być może stereotypowy cishetero entuzjasta siłowni spojrzy przychylniejszym okiem na facetów w perukach i obcasach, gdy okaże się, że tekst na jego ulubionej koszulce treningowej padły z ust jednego z nich.



Tekst: Marta Drzewiecka