Category is: Moc makijażu

Category is: Moc makijażu
Źróło: Instagram/@sashavelour

Patrząc na makijaż osób zajmujących się dragiem bywamy zadziwieni lub oczarowani. Okazuje się, że stoją za nim większe postulaty niż umiejętny contouring.

Drag jako sztuka performatywna, przede wszystkim wizualna, nie może istnieć bez makijażu. Charakteryzacja dragowa jest doszlifowywana już od dziesięcioleci. Obecnie, za pomocą kolorowych kosmetyków, wyćwiczeni drag performatorzy umieją namalować na sobie zupełnie nową twarz. Dowodem uznania ich makijażowych trików jest przeniknięcie do innego makeupowego nurtu – beauty – gdzie stały się fundamentem współcześnie obowiązującego makijażowego kanonu.

Resztę artykułu znajdziesz pod postem.

Dragowy makijaż poza oczywistymi aspektami związanymi z jego funkcją odróżnia się od nurtu beauty także tym, że nie ma w nim naprawdę żadnych granic. Nie opiera się wyłącznie na podkreślaniu atutów urody – funkcjonuje raczej jako przedmiot ekspresji artystycznej jego twórcy, ucieleśniającym charakter postaci, zazwyczaj bardzo konkretnej i odbiegającej od normalnego wyglądu czy zachowania. Nurt jest tak zakorzeniony w kulturze drag, że niektórym drag personom zarzucano nawet, że malują się jak kobiety, a nie jak drag queens.

Najprostszym sposobem na wyrażenie siebie są ubrania, makijaż i fryzura. Te komponenty pozwalają się wyróżnić, dodają charakteru naszemu starter packowi, jakim jest nasze ciało. Nawet gdy ktoś mówi, że nie interesuje się modą, idąc na mniej lub bardziej przemyślane zakupy dokonuje wyboru sklepów, które odwiedzi, i ta podejmowana przez niego decyzja jest wyrazem autonomiczności tej jednostki, która manifestuje się w nowych odzieżowych nabytkach. Zdanie zwracam przede wszystkim uwagę na funkcjonalność ubrań i wygodę, a nie na to, jak w nich wyglądam jest manifestem, który może powiedzieć nam wiele o sposobie życia wygłaszającego je podmiotu. Ubieranie się odpowiednio do okazji jest wyrazem szacunku i dobrego wychowania.

Makijaż zakrywający niedoskonałości i podkreślający atuty nie tylko powie nam, w czym czuje się dobrze osoba go nosząca, ale także prawdopodobnie poprawi jej nastrój, a przynajmniej doda pewności siebie, co przełoży się na jej sposób bycia i zachowanie. Drag jest więc dokładnie przemyślanym sposobem na maksymalne wyrażenie siebie. Jak mówi RuPaul, We’re all born naked and the rest is drag.

Make-up poszerza tu swoją podstawową funkcję, będącą narzędziem do upiększania, i za swoją sprawą stwarza możliwość nie tylko kreowania nowej twarzy czy postaci, ale także dekonstruowania swojego ciała, o czym wspomina znana z charakterystycznego makijażu, niezwykle utalentowana Sasha Velour. Między innymi dzięki mocy makijażu, w dragu mogą być tworzone postaci odbiegające od jakichkolwiek binarnych podziałów płci (jak również pozwalają na pieczołowicie wykonany cross-dressing). Artyści w osobistym performansie przemieniają swoje ciała w żywe, ruchome rzeźby, którym dzięki technice makijażu nadają kontury czy tworzą iluzję.

Resztę artykułu znajdziesz pod postem.

Makijaż jest także formą uzewnętrznienia. Wbrew temu, co twierdzi wiele osób, nie przykrywa on prawdziwego “ja” osoby, lecz stwarza możliwość do wydobycia tego co na co dzień pozostaje ukryte, jak cechy charakteru. Paradoksalnie nakładając makijażową maskę  można pozbyć się tej, która zasłania osobowość. Bardzo słuszne jest postrzeganie makijażu jako sztuki wizualnej, bardzo często jest bowiem wykorzystywany jako forma artystycznego wyrazu.

Uważnie lustrując ciała przed malowaniem się i analizując gdzie co nałożyć, poznajemy ten fizyczny aspekt naszego istnienia, który mieści wszystkie nasze narządy, myśli i uczucia, i oswajamy się z nim. Z czasem pewne jego elementy zaczynamy akceptować. Poświęcony na to czas, skłania do wyjścia poza rozważania o naszych ciałach, w kierunku odkrywania kim tak naprawdę jesteśmy. Jak powiedział znany makijażysta Tim Pearson – Jedną z najlepszych rzeczy w robieniu dragowego makijażu jest przeżycie, którego doświadczasz i więź z osobą, która siedzi na twoim krześle – nawet jeśli to ty go sobie nakładasz.

W społeczeństwie makijaż, niekiedy nawet „make-up no make-up” nadal bywa kontrowersyjny i krytykowany. Wynika to z zaszufladkowania i stereotypizacji. Przypisywany jest właściwie jedynie kobietom, malującego się mężczyznę uznaje się co najmniej za zniewieściałego, a osoby niebinarne w tym dyskursie praktycznie nie istnieją. Osobom korzystającym z kolorowych kosmetyków nieustannie zarzuca się sztuczność, problem z akceptacją swojego wyglądu oraz próbę manipulacji, a żarty o zabraniu kobiety na pierwszą randkę na basen nie straciły na popularności. Przeniknięcie dragowych technik makijażowych do mainstreamu stwarza jednak płaszczyznę do walki z takimi uprzedzeniami. Makijaż czyni świat piękniejszym nie tylko na poziomie wizualnym, zajmujący się nim artyści używają swojego głosu także do odczarowywania niewłaściwego sposobu jego postrzegania.

Tekst: Marta Drzewiecka