Bieguny miłości i nienawiści, czyli jak rozmawiać o marihuanie

Biegun miłości i nienawiści, czyli jak rozmawiać o marihuanie
Źródło: Wikipedia commons

Wydaje się, że marihuanę możemy albo kochać, albo jej nienawidzić, jednak jak powinniśmy o niej rozmawiać?

USA krok po kroku zmierza w kierunku pełnej legalizacji marihuany. Jedynie pojedyncze Stany pozostają szare na zielonej mapie Ameryki. To również USA nadało ton rozmowie o marihuanie na zachodzie. Właśnie tam powstały dwa bieguny współczesnego dyskursu poświęconego tej substancji – nazwijmy je biegunem miłości oraz biegunem nienawiści.

Biegun miłości sprowadza się do gloryfikacji użytkowania marihuany, co jest szczególnie widoczne w zachodniej pop-kulturze. Natomiast biegun nienawiści dyskredytuje wszelkie próby rozmowy na temat pozytywnych aspektów działania substancji. Między tym brakuje jednak opcji środka, która na szeroką skalę komentowałaby działanie marihuany. Nie postrzegając jej jako panaceum, jednak uznając jej lecznicze właściwości. Nie demonizując jej, jednak racjonalnie komentując skutki negatywne i ryzyko uzależnienia.

Biegun miłości

Pop-kultura kocha marihuanę. Jest ona wszechobecna w muzyce, filmach, wszelkiego rodzaju sztuce wizualnej. Ostatnio swoje pięć minut przeżywa nawet sztuka użytkowa dedykowana palaczom. Wielu celebrytów nierozerwalnie powiązało kreację własnego wizerunku z paleniem marihuany. Ich protoplastą jest rzecz jasna Snoop Dogg, którego schedę bezpośrednio przejął Wiz Khalifa. Trend jest jednak o wiele większy, wśród przykładów można wymienić Trippie Redda czy Kida Cudi. Każdy z nich codziennie dociera do wielu milionów użytkowników mediów społecznościowych, publikując zdjęcia i filmy z kilogramami marihuany.

Resztę artykułu znajdziesz pod postem.

Dostrzegam w tym analogię w stosunku do pozycji, jaką jeszcze niedawno posiadał w pop-kulturze alkohol. Humphrey Bogart nie zaskakuje trzymając w każdej scenie szklankę wysokoprocentowego alkoholu. Dzisiaj jednak nasz stosunek do niego (alkoholu, nie Humpreya) zmienił się diametralnie. Pozwolę sobie nawet dodać, że na lepsze. Dzisiaj nie ma społecznego przyzwolenia na picie o każdej porze dnia. Jakie skutki niesie podobne przyzwolenie w stosunku do palenia?

Biegun nienawiści

Tutaj również konteksty przychodzą zza Oceanu. Wypowiedziana przez Prezydenta Nixona Wojna z narkotykami (War on drugs) rozpoczęła się od planu zmniejszenia ilości marihuany szmuglowanej do USA z Meksyku.

Tak również skrystalizowała się narracja wrzucająca do worka z napisem Narkotyki, wybrane substancje psychoaktywne. Tego typu krótkowzroczna generalizacja nie przyniosła jednak do tej pory żadnych wymiernych korzyści, z czego zachodnie społeczeństwo zaczyna sobie powoli zdawać sprawę.

Resztę artykułu znajdziesz pod filmem.

Krótkowzroczność w polityce narkotykowej może przynieść opłakane skutki. Krytyczna narracja często prowadzi do wycofywania się państw z legalizacji marihuany w celach leczniczych, nie mówiąc już nawet o zastosowaniu rekreacyjnym. Świat zna wiele przypadków, w których liberalizacja prawa regulującego stosowanie substancji, funkcjonowała jako broń w walce z plagą przedawkowań. Za przykład niech posłużą Portugalia czy Szwajcaria.

Zielona polityka

Bywa, że bieguny miłości i nienawiści pokrywają się ze stronami politycznej barykady, jednak w żadnym wypadku nie powinniśmy dopatrywać się tutaj reguły. Czasem to środowiska prawicowe stoją w obronie legalizacji środków psychoaktywnych i na odwrót.

Przykład możemy znaleźć w Polsce. Parlamentarny Zespół ds. Legalizacji Marihuany, (który dzisiaj złożył pakiet projektów ustaw dotyczących złagodzenia regulacji karnych związanych z posiadaniem i uprawą marihuany) w swoim składzie ma zarówno posłów Lewicy czy KO, jak i przedstawicieli Konfederacji.

Model na przyszłość

Tak skrajne narracje zwykle kształtują radykalne postawy, które nigdy nie są właściwe. Jednak jak miałby wyglądać złoty środek? W przestrzeni publicznej dopatrywałbym go w działaniach SINu, który zrozumienie dla stosowania substancji łączy z rzetelnym podejściem do ryzyka, jakie może ono ze sobą nieść. Kolejnym przykładem jest na pewno marka Houseplant, która oprócz sprzedaży designerskich zapalniczek i popielniczek, posiada również serię filmów edukacyjnych, zwracających m.in. uwagę na porcjowanie marihuany.

Resztę artykułu znajdziesz pod postem.

Na co dzień natomiast pozostaje nam pamiętać o ostrożnym i odpowiedzialnym stosowaniu substancji. Wśród nich należy również pamiętać o racjonalnym podejściu do marihuany. To w jej przypadku najczęściej sprawdza się hasło mniej znaczy więcej.